Bardzo lubię fotografować rodziny wieloetapowo i tak właśnie było w przypadku Sonii. Najpierw była prześliczna mama w ciąży, a potem sama Sonia. Z każdym kolejnym spotkaniem lepiej się poznajemy. Mam nawet wrażenie, że dzieci których mamy fotografowałam w ciąży, lepiej reagują później na fotografa podczas sesji niemowlęcej. Jakbyśmy się z Sonią poznały jeszcze podczas sesji brzuszkowej i teraz jest pełne porozumienie
This slideshow requires JavaScript.




